BOHO



 Są takie rzeczy, które nigdy nie wychodzą z mody, albo często powracają jako największe hity. Styl boho, szczególnie w połączeniu z sukienkami maxi króluje od dawna. Przy ich wyborze kierujemy się głównie tym czy są wykonane z zwiewnych, lekko transparentnych materiałów, często zakończonych falbankami. Ostatnio mam dość szarawych i ciemnych kolorów, które utożsamiają się z pogodą za oknem, między innymi przyczyniając się do jej depresyjnej atmosfery. Staram się wybierać sukienki w kolorowe wzory, które skradły moje serce. A wy lubicie zwiewne, kolorowe sukienki, niezależnie od pory roku?



Zdjęcia Markiewitch

Makijaż Radoslav.mua



11 lutego 2018 - 16 komentarzy

Butelkowa zieleń

  Trudno mi się zdecydować na kolory, które będą przewodzić w moim nowym pokoju. Od dłuższego czasu stawiałam na róż, biel i różowe złoto, myśląc, że w mojej wizji nic nie ulegnie już zmianie. Ostatnio butelkowa zieleń, która dodaje wnętrzu elegancji i szyku podbiła moje serce. Dodatkowo sprawia ona, że nasze miejsce wydaje się ciekawsze. Wybór takiego koloru na ścianę lub tapetę może być dużym wyzwaniem, na które ja sama bym się nie odważyła. Małym, a za to dającym duży efekt dodatkiem, są kwiaty te o ciemnych, ogromnych liściach, kojarzące się z tropikalnymi krajami. Takie ogromne rośliny w pokoju dodają energii i z pewnością pasują do każdego wystroju. Gdy brakuje nam odwagi, możemy postawić na mniejsze dodatki takie jak na przykład poduszki czy narzuty. Dzisiaj przychodzę do Was z czymś nietypowym jak na mój blog, czymś co pochłonęło mi wczoraj około 5 godzin pracy, a zarazem nie znudziło mnie w nawet najmniejszym stopniu, czyli inspiracjami. Robienie sklejek i szukanie zdjęć było dla mnie wielką przyjemnością, więc mogę Wam obiecać, że nie jest to taki pierwszy i jedyny post.


21 stycznia 2018 - 19 komentarzy

Niewymuszony szyk

  Byliście kiedykolwiek w Paryżu? Moja lista miejsc do zwiedzenia jest naprawdę długa, lecz Francja zajmuje na niej wysokie miejsce. Mimo tego, że nigdy tam nie byłam, z filmów, zdjęć i różnych artykułów zwróciłam uwagę, na paryżanki, które starają się wyglądać szykownie przy każdej możliwej okazji. Słyszałeś kiedykolwiek, aby po mieście chodziły w dresie lub spranej bluzie? Może nam się wydawać, że godzinami siedzą przed lustrem, a stworzenie outfitu zajmuje im sporo czasu. Mija się to jednak z prawdą, elegancja paryżanek nie wygląda na wymuszoną, jest delikatna, naturalna i nieraz zaskakuje prostotą.

  "Mniej znaczy więcej" słyszałeś o tym? Mawiała tak najbardziej modna paryżanka Coco Chanel. Po chwili zastanowienia trudno jest się z nią nie zgodzić. Elegancja nie jest równa szyi obwieszonej koliami, wielkim bransoletom i mieniącym się dodatkom, im prościej tym lepiej. Wybierz to w czym czujesz się pewnie i wygodnie, właśnie tym kierują się paryżanki. Jest to pierwsza zasada, która sprawia, że zawsze wyglądają dobrze. Stawiają na wygodę, ale zarazem odrzucają niechlujstwo. Nawet w gorszy dzień nie dają pokonać się lenistwu.

  Ja postawiłam na sukienkę, która jak dla mnie jest jednym z wygodniejszych elementów garderoby. Nie wymaga od nas ciągłego eksperymentowania, jak to czasami bywa z doborem góry do spodni. Złoty wzór na sukience emitujący łańcuchy dodał jej elegancji i sprawił, że jest ona ciekawsza. Nie chcąc przesadzić nie nałożyłam wielu dodatków. Zegarek, drobna bransoletka i okulary, a wszystko to w kolorze złota nie sprawiły mojego looku ciężkim. Jak na pogodę przystało zarzuciłam na siebie szary, długi płaszcz, który swoim neutralnym kolorem dodał elegancji.


| Sukienka - Asos (sh) | Okulary - Zaful | Zegarek - Daniel Wellington | Beret - Mohito| Płaszcz - Mango |

15 stycznia 2018 - 24 komentarzy

Hello 2018

  Długo zwlekałam z publikacją tego postu. Mamy nowy rok, inaczej świeży start, który motywuje pewnie nie tylko mnie do zrealizowania czegoś nowego, postawienia przed sobą nowych wyzwań. Postanowiłam jakiś czas temu, że co weekend będą pojawiać się tu nowe posty. Czy to dobry pomysł? Nie do końca. Nie zawsze mam czas na pisanie, a nie chcę wstawiać czegoś co będzie niedopracowane lub nudne. Robiąc wszytko w pośpiechu nie oczekujmy efektów z których my i inni będziemy dumni. Z rokiem 2018, kiedy każdy z nas ma czystą kartę, którą zapełni wspomnieniami i doświadczeniami, ja za najważniejsze nie stawiam sobie diety czy zrzucenia paru kilogramów. Oczywiście jest to jakiś mój plan do zrealizowania, ale nie na tą chwilę. Od tego roku chcę porządnie przyłożyć się do wszystkiego co robię. Nie chcę wstawiać tu słabych tekstów, pisanych tylko po to, aby coś się pojawiło. Nie chcę czegoś zaczynać, a potem zostawiać nie realizując do końca. Jeśli coś zacznę mam zamiar to skończyć, nawet jakby miało to trwać pare miesięcy, musi być perfekcyjne. Ważne jest aby w tym wszystkim mieć siłę i nie poddawać się, widzieć sens naszych chęci i zbliżać się małymi kroczkami do celu. Napisałabym Wam z chęcią więcej moich planów co do bloga, ale nie chcę publikować wszystkiego od razu. Chcę pozostawić Was w pewnej tajemnicy, a nowe pomysły ujawniać powoli. Na dzisiaj zakończę na przemyśleniach, dając wam nutkę tajemniczości co do kolejnych postów. Pamiętaj, że możesz osiągnąć wszytko jeśli dasz z siebie 100%.


 | Spodnie - Pull&Bear | Futerko - TK Maxx | Bluzka - Tally Weijl | Pasek - Reserved |

  instagram  |  ask |  tumblr | DDOB | lookbook
7 stycznia 2018 - 15 komentarzy
Copyright © 2009–2017 Joanna Szwed
Template: Wojtokuba.pl